I za mną, której już nie ma. Znowu. Widać jest coś w tym jednak, że człowiek rozwija sie i pięknieje wewnętrznie w kontakcie z drugim człowiekiem. Z ludźmi. A zostawiony sam sobie kurczy się i przyjmuje formę przetrwalnikową.
Ja też się tak kurczę. Kolejny hotelowy pokój. Wielkie łóżko. Czas przestaje mieć znaczenie, kiedy nie wie się, czy na zewnątrz jest jeszcze słońce. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie te wspomnienia, wszędzie na każdym kroku.
A przecież to wszystko zdarzyło się gdzieś indziej. I wszystko byłoby jasne zupełnie i proste, gdyby tylko było tak:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz